Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony! O polityce prywatności w naszym stowarzyszeniu można przeczytać klikając na Polityka prywatności.
Wydrukuj tę stronę
piątek, 18 maj 2007 11:15

Udział płk. Kazimierza Iranka - Osmeckiego w Powstaniu Warszawskim

Napisane przez Paulina Surowiec

Celem mojego referatu jest przedstawienie istotnej roli jaką odegrał Kazimierz Iranek Osmecki w Powstaniu Warszawskim. Warto zauważyć, że w marcu 1943r. otrzymał on awans do stopnia płk. dyplomowanego iobjął szefostwo Oddziału IV w Komendzie Głównej Armii Krajowej. W listopadzie zaś przejął kierownictwo Oddziału II w KG AK.

 

Iranek OsmeckiPułkownik Kazimierz Iranek-Osmecki

Głównym problemem, który nurtował wówczas płk. Kazimierza Iranka - Osmeckiego była niewątpliwie kwestia wybrania najodpowiedniejszego momentu wybuchu walki w Warszawie i konieczność podjęcia jej. Kiedy gen. Tadeusz Komorowski zaczął poważnie rozważać wybuch Powstania Warszawskiego, zarówno płk. Rzepecki jak i gen. Okulicki gorąco go do tego namawiali twierdząc, że jeśli oni nie opanują miasta to uczynią to komuniści, co pozwoli Stalinowi utrzymywać, że komuniści przedstawiają jedyne zorganizowane siły wojskowe i polityczne w Polsce.

Działania wydawały się wówczas odpowiednim - z wojskowego punktu widzenia - ruchem, gdyż istniały przypuszczenia, że armia niemiecka przestała istnieć. Kazimierz Iranek - Osmecki próbował wyprowadzić ich z błędu, podkreślając że na prawym brzegu Wisły pojawiły się nowe jednostki pancerne. Do Żyrardowa przybyła także jedna z najlepszych jednostek armii niemieckiej - "Dywizja Spadochronowa". Z Berlina zaś planowano wysłać kilka tysięcy wagonów sprzętu i amunicji do Warszawy, co oznaczało, że Niemcy nie zamierzali wycofać się z polskiej stolicy.

Do ostatnich dni przed powstaniem płk. Osmecki utrzymywał, że decyzja o rozpoczęciu powstania musi być bardzo starannie wyważona i starał się odwlec dzień wybuchu. 31 lipca, podczas porannej odprawy płk. Osmecki - jako że był prawą ręką gen. "Bora"- Komorowskiego - przekonał go do odłożenia rozpoczęcia walk co najmniej o kilka dni.Jednak tego samego dnia, popołudniu, gen. Chruściel przyniósł błędne informacje o atakujących czołgach sowieckich, przez co gen. "Bór" wydał rozkaz rozpoczęcia walk bez porozumienia się z płk. Irankiem.

Płk. Kazimierz Iranek - Osmecki, jak już wcześniej wspominałam, odegrał istotną rolę w Powstaniu Warszawskim i co ciekawe w pierwszych tygodniach Powstania cudem uniknął śmierci: Na ul. Kilińskiego nastąpiła ogromna eksplozja niemieckiego pojazdu pancernego - pułapki, naładowanego materiałem wybuchowym. Eksplozja ta spowodowała setki ofiar, a kwatera płk. Iranka znajdowała się właśnie w jednym z tamtejszych domów. Gdyby więc kilka sekund przed wybuchem nie zawołała go łączniczka , zginąłby tak jak oficer, który stał przy oknie, kilkanaście kroków od płk. Osmeckiego. Po upadku Powstania Warszawskiego, płk. Iranek - Osmecki został wyznaczony przez gen. Tadeusza Komorowskiego do prowadzenia rokowań, a w dniu 2 października 1944. wspólnie z ppłk. Zygmuntem Dobrowolskim podpisał (po bardzo skutecznych pertraktacjach z Erichem von dem Bach - Zelewskim) akt kapitulacji.

Z prywatnych notatek płk. Kazimierza Iranka - Osmeckiego wynika, że pod koniec życia doszedł do wniosku, że mimo fałszywego meldunku, w wyniku którego gen. "Bór" wydał rozkaz walk, dzień 1 sierpnia był najlepszy. Gdyby bowiem odczekano do rozstrzygnięcia bitwy po niemieckim przeciwuderzeniu spod Wyszkowa decyzja walki w Warszawie musiałaby być odłożona o ok. pięć dni, co przyczyniło by się do udaremnienia potencjalnego, oskrzydlającego Warszawę od południa, manewru sowieckiego. Manewr ten był bowiem przewidziany jako niezbędny warunek rozpoczęcia walki o Warszawę, po to, żeby spełniły się jej cele polityczne: przyjęcie wojsk i władz sowieckich przez przedstawicieli władz RP w zajętej przez nie stolicy Polski.